Albert Hofmann, portret z 1993 roku

Albert Hofmann (1906–2008) był szwajcarskim chemikiem zatrudnionym przez większość kariery w bazylejskiej firmie Sandoz. Jako pierwszy zsyntetyzował kwas dietyloamid kwasu lizergowego (LSD), jako pierwszy doświadczył jego działania i przez resztę życia pozostał najbardziej rozpoznawalnym rzecznikiem tej substancji. Jego zespół wyizolował, nazwał i zsyntetyzował również psylocybinę i psylocynę, główne związki czynne meksykańskich grzybów halucynogennych. Hofmann dożył 102 lat i do końca pracował nad tym, by LSD wróciło do badań medycznych.

Droga do chemii

Hofmann urodził się 11 stycznia 1906 roku w Baden w kantonie Argowia, jako najstarsze z czworga dzieci. Ojciec był ślusarzem narzędziowym w fabryce, dochody rodziny były niskie, a edukację Alberta finansował jego ojciec chrzestny. Gdy ojciec zachorował, Hofmann łączył naukę z praktyką handlową. Studia chemiczne rozpoczął w wieku 20 lat na Uniwersytecie w Zurychu, pod kierunkiem noblisty Paula Karrera. Doktorat z wyróżnieniem uzyskał w cztery lata, za pracę nad strukturą chemiczną chityny, materiału budującego pancerze stawonogów.

We wspomnieniach tłumaczył, że wybór chemii nie był oczywisty: w grę wchodziły humanistyka i kariera artystyczna. Zdecydował problem natury poznawczej, sięgający dzieciństwa.

Mistyczne przeżycia z dzieciństwa, w których Natura jawiła się przemieniona w magiczny sposób, wywołały we mnie pytania o istotę zewnętrznego, materialnego świata. Chemia była tą dziedziną nauki, która mogła dać wgląd w te sprawy.

Kariera w Sandoz

W 1929 roku, zaraz po doktoracie, Hofmann został pracownikiem działu farmaceutyczno-chemicznego Sandoz w Bazylei, gdzie współpracował z Arthurem Stollem, założycielem i dyrektorem działu. Pozostał w firmie do emerytury w 1971 roku, awansując ostatecznie na dyrektora działu produktów naturalnych. Cała jego praca badawcza zmieściła się w jednej instytucji i wokół jednej metody: izolowania związków czynnych z roślin i grzybów, ustalania ich struktury i syntezy analogów o potencjale leczniczym.

Pierwsze lata: cebula morska i sporysz

Początkowo Hofmann badał cebulę morską (Drimia maritima) i sporysz (Claviceps purpurea). Ustalił strukturę wspólnego rdzenia glikozydów Scilla, czynnych związków cebuli morskiej o działaniu nasercowym. Następnie zajął się alkaloidami sporyszu, grupą związków pochodnych kwasu lizergowego, które stały się tematem przewodnim jego pracy chemicznej. W 1938 roku, wraz ze Stollem, dokonał częściowej syntezy ergobazyny (ergonowiny), naturalnego alkaloidu używanego w położnictwie, co otworzyło drogę do całej rodziny pochodnych kwasu lizergowego.

LSD: 1938 i 1943

Szukając środka pobudzającego krążenie i oddychanie, Hofmann po raz pierwszy zsyntetyzował dietyloamid kwasu lizergowego (LSD-25) 16 listopada 1938 roku. Związek nie wzbudził zainteresowania w testach farmakologicznych i odłożono go na pięć lat. Hofmann wrócił do niego 16 kwietnia 1943 roku i przypadkowo, prawdopodobnie przez kontakt substancji ze skórą, doświadczył jego działania.

... ogarnął mnie szczególny niepokój połączony z lekkim zawrotem głowy. W domu położyłem się i zapadłem w nie nieprzyjemny stan odurzenia, w którym wyobraźnia pracowała niezwykle intensywnie. W stanie podobnym do snu, z zamkniętymi oczami, widziałem nieprzerwany strumień fantastycznych obrazów o niezwykłych kształtach i intensywnej, kalejdoskopowej grze barw.

Trzy dni później, 19 kwietnia 1943 roku, Hofmann celowo przyjął 250 mikrogramów LSD, sądząc, że to dawka ostrożnie mała. W rzeczywistości była silna. Doznanie początkowo go przeraziło, a w drodze do domu na rowerze, w towarzystwie asystenta, czuł, że świat wokół ulega rozkładowi. Ten dzień, znany dziś jako „Bicycle Day”, był pierwszym zaplanowanym doświadczeniem LSD w historii. Profil farmakologiczny i chemia całej serii pochodnych kwasu lizergowego zostały opisane w pracach Hofmanna i Stolla z 1943 roku.

Psylocybina i psylocyna: 1958–1959

Pod koniec lat 50. Hofmann zajął się grzybami halucynogennymi z Meksyku, które do świadomości Zachodu wprowadził R. Gordon Wasson. Z owocników Psilocybe mexicana, hodowanych w laboratorium, wyizolował, ustalił strukturę i zsyntetyzował dwa związki czynne, którym nadał nazwy psylocybina i psylocyna. Wyniki ogłosił z zespołem w 1959 roku w Helvetica Chimica Acta. To rozszerzyło jego dorobek z jednej cząsteczki na całą grupę psychodelicznych tryptamin.

Psilocybe mexicana — grzyby w środowisku naturalnym
Psilocybe mexicana. Fot. Lex Miko, CC BY-SA 4.0.
Wzór strukturalny LSD
Struktura LSD.
Wzór strukturalny psylocybiny
Struktura psylocybiny.

Ololiuqui i Salvia divinorum

Turbina corymbosa — kwitnąca powój ololiuqui
Turbina corymbosa (ololiuqui). Fot. Niko Hoekzema, CC BY-SA 4.0.

Hofmann zainteresował się też nasionami meksykańskiej powoju (Turbina corymbosa), nazywanej przez tubylców ololiuqui. Ku jego zaskoczeniu związkiem czynnym okazał się amid kwasu lizergowego (LSA), bliski krewny LSD. Odkrycie alkaloidów kwasu lizergowego w roślinie kwiatowej, dotąd znanych tylko z grzybów, spotkało się początkowo z niedowierzaniem graniczącym z zarzutami o oszustwo naukowe, lecz szybko je potwierdzono. W 1962 roku Hofmann z żoną Anitą pojechali do Meksyku na zaproszenie Wassona, by szukać rośliny „Ska Maria Pastora”, później znanej jako Salvia divinorum. Hofmann zdobył jej próbki, ale nigdy nie zidentyfikował jej związku czynnego, którym okazał się później salwinoryna A.

Najważniejsze prace naukowe

Hofmann opublikował ponad sto artykułów naukowych, w większości w Helvetica Chimica Acta, znaczna część w wieloletniej serii „Mitteilungen über Mutterkornalkaloide” (komunikaty o alkaloidach sporyszu). Poniżej wybór prac wyznaczających kolejne etapy jego kariery.

Rok Praca Czego dotyczy
1929 Karrer, Hofmann, Helv. Chim. Acta 12:616 Enzymatyczny rozkład chityny i chitozanu (temat doktoratu)
1938 Stoll, Hofmann, Hoppe-Seyler's Z. 251:155 Częściowa synteza ergobazyny, pierwszego alkaloidu sporyszu
1943 Stoll, Hofmann, Helv. Chim. Acta 26:922 Optycznie czynne hydrazydy kwasu lizergowego i izolizergowego
1959 Hofmann i wsp., Helv. Chim. Acta 42:1557 Psylocybina i psylocyna, dwa związki czynne z meksykańskich grzybów
1960 Hofmann, Tscherter, Experientia 16:414 Alkaloidy kwasu lizergowego z ololiuqui (LSA)

Książki

Hofmann pisał także książki: monografie chemiczne, prace popularnonaukowe o roślinach halucynogennych pisane wspólnie z etnobotanikiem Richardem Evansem Schultesem, wreszcie wspomnienia i eseje z późnych lat życia.

Rok Tytuł Uwagi
1964 Die Mutterkornalkaloide Monografia o alkaloidach sporyszu
1973 The Botany and Chemistry of Hallucinogens Z R. E. Schultesem
1978 The Road to Eleusis Z R. G. Wassonem i C. A. P. Ruckiem; hipoteza o psychodelicznej naturze misteriów eleuzyjskich
1979 Plants of the Gods Z R. E. Schultesem; przegląd roślin halucynogennych świata
1979 LSD – mein Sorgenkind (LSD. Moje trudne dziecko) Wspomnienia; angielski przekład Jonathana Otta (1980)
1986 Einsichten, Ausblicke (Insight, Outlook) Zbiór esejów
1996 Lob des Schauens Wydane prywatnie
2011 Tun und Lassen Eseje, myśli i wiersze (wydane pośmiertnie)

Wydana na serwisie sylwetka książki, którą Hofmann uważał za swoją najważniejszą pracę pisarską: LSD. Moje trudne dziecko.

Późne lata i śmierć

Albert Hofmann w 2006 roku

Po odejściu z Sandoz w 1971 roku Hofmann pozostał aktywny przez kolejne dekady. Przez całe życie przyjmował niewielkie dawki LSD i konsekwentnie bronił jego wartości terapeutycznej, równocześnie krytykując nadużywanie substancji przez kontrkulturę lat 60. i nieproporcjonalnie surową reakcję polityków. Przyjaźnił się i korespondował z niemieckim pisarzem Ernstem Jüngerem, z którym wspólnie eksperymentował.

W grudniu 2007 roku szwajcarskie władze zezwoliły psychoterapeucie Peterowi Gasserowi na badanie terapeutycznego działania LSD u pacjentów w terminalnym stadium chorób, pierwsze takie badanie na ludziach od 35 lat. Hofmann z uznaniem przyjął tę decyzję. W 2008 roku napisał do Steve'a Jobsa z prośbą o wsparcie tych badań. Zmarł 29 kwietnia 2008 roku na zawał serca, w wieku 102 lat, w Burg im Leimental w Szwajcarii.

Tuż przed setnymi urodzinami nazwał LSD „lekarstwem dla duszy”.

Dało mi wewnętrzną radość, otwartość umysłu, wdzięczność, otwarte oczy i wewnętrzną wrażliwość na cuda stworzenia. ... Sądzę, że w ewolucji człowieka nigdy nie było tak potrzebne, by mieć tę substancję, LSD. To po prostu narzędzie, które ma nas uczynić tym, czym mamy się stać.

Sens, jaki przypisywał swojemu odkryciu, najpełniej oddaje zdanie z jego wspomnień.

Prawdziwą wagę LSD widzę w możliwości, by stać się realną pomocą dla medytacji nakierowanej na mistyczne przeżycie głębszej, całościowej rzeczywistości.