Lista znanych osób, które publicznie przyznały się do używania psychodelików w autobiografiach, wywiadach lub własnych esejach. Na końcu osobno relacje z drugiej ręki, które krążą jako legendy.

Steve Jobs

Dziedzina technologia, design
Substancja LSD
Kiedy lata 70. (okres przed i po założeniu Apple w 1976)
Źródło wywiady z okresu lat 80. i 90.; biografia Waltera Isaacsona Steve Jobs (2011); cytat (Goodreads)
Steve Jobs, ok. 2010. Fot. Matthew Yohe, CC BY-SA 3.0

Jobs wielokrotnie mówił o LSD jako o doświadczeniu formującym. Wiązał je nie z kreatywnością techniczną, lecz z hierarchią wartości: priorytetem tworzenia rzeczy ponad zarabianiem pieniędzy. Najczęściej cytowany pełny fragment pochodzi z biografii Isaacsona:

„Wzięcie LSD było głębokim przeżyciem, jednym z najważniejszych w moim życiu. LSD pokazuje, że istnieje druga strona medalu. Kiedy efekt mija, nie pamiętasz tego dokładnie, ale wiesz, że to było. Utrwaliło mi to poczucie tego, co naprawdę ważne: tworzenie wspaniałych rzeczy zamiast zarabiania pieniędzy, oddawanie tyle, ile się da, w nurt historii i ludzkiej świadomości."

"Taking LSD was a profound experience, one of the most important things in my life. LSD shows you that there's another side to the coin, and you can't remember it when it wears off, but you know it. It reinforced my sense of what was important — creating great things instead of making money, putting things back into the stream of history and of human consciousness as much as I could." (Walter Isaacson, *Steve Jobs*, 2011)

Jobs powtarzał ten wątek wcześniej dziennikarzowi New York Timesa Johnowi Markoffowi, który zacytował go w książce What the Dormouse Said (2005):

„[Wzięcie LSD było] jedną z dwóch lub trzech najważniejszych rzeczy, jakie zrobiłem w życiu."

"[Taking LSD was] one of the two or three most important things I have done in my life." (John Markoff, *What the Dormouse Said*, 2005)

Znana jest też jego uwaga o Billu Gatesie, przytoczona przez Isaacsona. Jobs sugerował, że Microsoft byłby ciekawszą firmą, gdyby jego założyciel poszerzył kiedyś perspektywę. Gates kilka lat później skomentował to w The Tonight Show z Jimmym Fallonem, przyznając, że LSD próbował, ale „dostał partię o kodzie, nie o designie".

„Byłby głębszym człowiekiem, gdyby kiedyś wziął kwas albo pojechał do aśramu za młodu."

"He'd be a broader guy if he had dropped acid once or gone off to an ashram when he was younger." (o Billu Gatesie, Isaacson, *Steve Jobs*, 2011)

Kary Mullis

Dziedzina biochemia (Nobel z chemii 1993, wynalazca PCR)
Substancja LSD
Kiedy lata 60. i 70. (studia i praca naukowa w Berkeley)
Źródło wywiad dla California Monthly (ok. 1994); wywiad BBC Horizon (1997); autobiografia Dancing Naked in the Mind Field (1998); Britannica, The Naked Scientists
Kary Mullis. Fot. Dona Mapston, CC BY-SA 3.0

Mullis należy do najczęściej cytowanych naukowców w tym kontekście, bo swoją wypowiedź powtarzał w wielu wywiadach i opisał ją w autobiografii. Wprost przypisywał pomysł na PCR sposobowi myślenia ukształtowanemu przez LSD: zdolności do wyobrażenia sobie procesów molekularnych jako sceny, na której można „być". W wywiadzie dla BBC z 1997 roku opisywał, że potrafił mentalnie usiąść na cząsteczce DNA i obserwować pracę enzymu polimerazy:

„Byłem tam, przy tych cząsteczkach, gdy to odkryłem. Nie byłem wtedy na LSD, ale mój umysł nauczył się już docierać w to miejsce. Potrafiłem usiąść na cząsteczce DNA i patrzeć, jak polimeraza przechodzi obok."

"I was down there with the molecules when I discovered it and I wasn't stoned on LSD, but my mind by then had learned how to get down there. I could sit on a DNA molecule and watch the polymerase go by." (BBC Horizon „Psychedelic Science", 1997)

Najsłynniejsze pytanie retoryczne Mullisa pada w pełnej wersji następująco:

„A gdybym nigdy nie wziął LSD, czy i tak wynalazłbym PCR? Nie wiem. Wątpię. Naprawdę wątpię."

"What if I had not taken LSD ever; would I have still invented PCR? I don't know. I doubt it. I seriously doubt it." (BBC Horizon, 1997)

W innym fragmencie tego samego wywiadu mówił szerzej o znaczeniu LSD dla swojej intelektualnej formacji:

„Na przełomie lat 60. i 70. brałem LSD regularnie. Wielu ludzi robiło to wtedy w Berkeley. Uznałem to za doświadczenie otwierające umysł. Było zdecydowanie ważniejsze niż jakikolwiek kurs, który kiedykolwiek odbyłem."

"Back in the 1960s and early '70s I took plenty of LSD. A lot of people were doing that in Berkeley back then. And I found it to be a mind-opening experience. It was certainly much more important than any courses I ever took." (BBC Horizon, 1997)

W autobiografii Dancing Naked in the Mind Field (1998) Mullis traktuje psychotropy jako kolejne narzędzie eksperymentu. Obok LSD opisuje doświadczenia z podtlenkiem azotu i marihuaną oraz słynną historię ze świecącym szopem praczem w lesie pod Mendocino. Jego mentor z Berkeley miał mu doradzić, żeby przestał mówić prasie o LSD, bo surfing i romanse są ok, ale LSD już nie.

Pomysł na PCR przyszedł mu w 1983 roku podczas nocnej jazdy samochodem do chaty w Mendocino. Musiał się zatrzymać na poboczu, żeby przemyśleć całą sekwencję reakcji, którą widział tańczącą w głowie.

Carl Sagan

Dziedzina astronomia, popularyzacja nauki
Substancja konopie
Kiedy od ok. 1969 roku do końca życia
Źródło esej „Mr. X" w książce Lestera Grinspoona Marihuana Reconsidered (1971); autorstwo ujawnione przez Keaya Davidsona w Carl Sagan: A Life (1999); pełny tekst eseju, IFLScience
Carl Sagan, Planetary Society. Domena publiczna (NASA)

Sagan pisał o konopiach anonimowo pod pseudonimem „Mr. X" w 1969 roku, mając 35 lat. Tożsamość autora była tajna za jego życia. Esej opisuje przede wszystkim aspekt percepcyjny i quasi-duchowy: pogłębiony wgląd w sprawy spoza jego głównej dziedziny. Sagan był świadom ryzyka zawodowego i konsekwentnie zachowywał anonimowość.

„Nie uważam się za osobę religijną w zwykłym sensie, ale niektóre stany mają wymiar religijny. Wyostrzona wrażliwość we wszystkich obszarach daje mi poczucie łączności z otoczeniem, zarówno ożywionym, jak i nieożywionym."

"I do not consider myself a religious person in the usual sense, but there is a religious aspect to some highs. The heightened sensitivity in all areas gives me a feeling of communion with my surroundings, both animate and inanimate." (esej „Mr. X", 1969)

W jednym z najczęściej cytowanych fragmentów Sagan opisuje epizod intensywnej kreatywności pod wpływem konopi. Pomysł o rozkładach Gaussa i rasizmie, który narysował mydłem na ścianie pod prysznicem, przekształcił się w godzinę pracy nad jedenastoma krótkimi esejami:

„Pamiętam pewien wieczór, gdy byłem na haju i brałem prysznic z żoną. Wpadłem na pomysł dotyczący źródeł i bezzasadności rasizmu w kategoriach krzywych rozkładu Gaussa. [...] Po mniej więcej godzinie intensywnej pracy odkryłem, że napisałem jedenaście krótkich esejów na różne tematy społeczne, polityczne, filozoficzne i biologiczne. [...] Z zewnętrznych oznak, takich jak reakcje publiczne i komentarze ekspertów, wynika, że zawierają trafne spostrzeżenia."

"I can remember one occasion, taking a shower with my wife while high, in which I had an idea on the origins and invalidities of racism in terms of gaussian distribution curves. […] At the end of about an hour of extremely hard work I found I had written eleven short essays on a wide range of social, political, philosophical, and human biological topics. […] From all external signs, such as public reactions and expert commentary, they seem to contain valid insights." (esej „Mr. X", 1969)

Najmocniejsza teza eseju dotyczy statusu poznawczego doświadczeń pod wpływem konopi. Sagan nie traktuje ich jako iluzji:

„Jestem przekonany, że dzięki konopiom (i prawdopodobnie innym substancjom) dostępne są prawdziwe i wartościowe poziomy percepcji, które przez wady naszego społeczeństwa i systemu edukacji są dla nas niedostępne bez tych środków."

"I am convinced that there are genuine and valid levels of perception available with cannabis (and probably with other drugs) which are, through the defects of our society and our educational system, unavailable to us without such drugs." (esej „Mr. X", 1969)

Sagan dużo miejsca poświęca też wpływowi konopi na percepcję muzyki. Opisuje, że po raz pierwszy potrafił rozdzielnie usłyszeć poszczególne głosy w trzygłosowej harmonii:

„Pod wpływem konopi poprawiła się moja zdolność odbioru muzyki. Po raz pierwszy byłem w stanie usłyszeć osobne głosy w trzygłosowej harmonii i bogactwo kontrapunktu. [...] Konopie pozwalają niemuzykom wiedzieć, jakie to uczucie być muzykiem, a nieartystom pojąć radość sztuki."

"Improvement in my appreciation of music has occurred with cannabis. For the first time I have been able to hear the separate parts of a three-part harmony and the richness of the counterpoint. […] Cannabis enables non-musicians to know… what it is like to be a musician, and non-artists to grasp the joys of art." (esej „Mr. X", 1969)

Bill Gates

Dziedzina technologia, filantropia
Substancja LSD
Kiedy lata 70. (studia w Harvardzie, ok. 1973–1975)
Źródło wywiad dla Playboya (lipiec 1994); pamiętnik Source Code: My Beginnings (2025); omówienie (Yahoo Finance)
Bill Gates, 2017. Fot. Kuhlmann/MSC, CC BY 3.0 DE

Gates przez długi czas był pod tym względem bardzo powściągliwy. W wywiadzie dla Playboya z 1994 roku nie potwierdził wprost, ale dał do zrozumienia, że eksperymentował za młodu. Dopiero w pamiętniku z 2025 roku przyznał się otwarcie, opisując, że pod wpływem LSD myślał bardziej o kodzie niż o wizjach i że z czasem odstawił używki, ceniąc jasność umysłu.

„Moja burzliwa młodość skończyła się dawno temu. [...] Nigdy nie opuściłem dnia pracy."

"My errant youth ended a long time ago… I never missed a day of work." (Playboy, 1994)

„Myślałem bardziej o kodzie niż o tworzeniu czy designie."

"I thought about code more than creation or design." (Source Code, 2025)

Richard Feynman

Dziedzina fizyka teoretyczna (Nobel z fizyki 1965)
Substancja marihuana, ketamina
Kiedy lata 60. i 70. (eksperymenty w tankach deprywacji sensorycznej)
Źródło Surely You're Joking, Mr. Feynman! (1985); Wikipedia
Richard Feynman, 1988. Domena publiczna

Feynman próbował marihuany i ketaminy w komorach deprywacji sensorycznej Johna Lilly'ego, chcąc szybciej wywołać halucynacje. Był przy tym wyraźnie ostrożny: obawiał się o zdolność umysłową, którą traktował jako swoje najcenniejsze narzędzie, i po kilku próbach zdecydował się nie kontynuować. Jego przypadek jest szczególny: opisuje eksperymentującego naukowca, który świadomie wybrał powściągliwość.

W rozdziale „Altered States" książki Surely You're Joking, Mr. Feynman! opisuje pierwsze spotkanie z Lillym z ironicznym dystansem. Interesowały go tanki, nie mistyczna oprawa:

„Lilly przedstawił mi tanki tak, jak zapewne robił to z innymi. Były tam różne żarówki, jak neony, z różnymi gazami. Pokazał mi układ okresowy pierwiastków i naopowiadał mnóstwo mistycznego bełkotu o różnych światłach mających różne wpływy. Nie zwracałem uwagi na te brednie, ale robiłem wszystko, bo chciałem dostać się do tanków."

"Lilly introduced me to the tanks as he must have done with other people. There were lots of bulbs, like neon lights, with different gases in them. He showed me the Periodic Table and made up a lot of mystic hokey-poke about different kinds of lights… I didn't pay any attention to the gorp, but I did everything because I wanted to get into the tanks." (Surely You're Joking, Mr. Feynman!, 1985)

O tym, jak marihuana skracała czas potrzebny na wywołanie halucynacji:

„Zazwyczaj dostawanie halucynacji zajmowało mi około piętnastu minut. Ale kilka razy, gdy wcześniej zapalałem marihuanę, przychodziły bardzo szybko."

"Ordinarily it would take me about fifteen minutes to get a hallucination going. But on a few occasions, when I smoked some marijuana beforehand, it came very quickly." (Surely You're Joking, Mr. Feynman!, 1985)

Charakterystyczna jest jego konkluzja: pod wpływem ketaminy uznał kiedyś, że odkrył sposób, w jaki mózg przechowuje wspomnienia. Kiedy jednak halucynacja minęła, pustka tego odkrycia była natychmiast widoczna. To właśnie skłoniło go do rezygnacji z dalszych prób.

John C. Lilly

Dziedzina neurobiologia, badania nad delfinami i komunikacją między gatunkami
Substancja LSD, ketamina
Kiedy od lat 60. do późnych lat 90.
Źródło autobiografia The Scientist (1978); liczne wywiady; Wikipedia
John C. Lilly. Źródło: oficjalny nekrolog. Copyrighted free use

Lilly jest tu osobnym przypadkiem: nie tyle przyznał się do doświadczenia, ile uczynił z autoeksperymentacji metodę badawczą. Przez dekady łączył pobyt w tankach deprywacji sensorycznej z LSD i ketaminą, opisując efekty jako materiał do analizy. Swoje pierwsze sesje LSD w tanku przeprowadził w St. Thomas na Wyspach Dziewiczych w 1964 roku, a kolejne dekady spędził systematycznie badając różne kombinacje substancji i kontekstów.

W wywiadzie udzielonym Rebecce McClen i Davidowi Jayowi Brownowi opisywał swoją metodę wejścia do tanku:

„Każdy raz, gdy brałem kwas w tanku na St. Thomas, było to zupełnie inne. Nie byłbym w stanie nawet zacząć tego opisywać."

"Every time I took acid in the tank in St. Thomas it was entirely different. I couldn't even begin to describe it." (John C. Lilly, wywiad dla Awaken)

O swojej zasadzie pracy w tanku:

„Moja główna wytyczna, gdy wchodzę do tanku, brzmi: na miłość boską, nie programuj z góry; nie miej celu; pozwól temu się wydarzyć."

"My major guideline when I go in the tank is, for God's sake, don't pre-program; don't have a purpose; let it happen." (John C. Lilly, wywiad dla Awaken)

Z The Center of the Cyclone (1972) pochodzi jego najczęściej cytowane zdanie o ludzkim umyśle:

„W prowincji umysłu to, w co się wierzy jako prawdę, albo jest prawdą, albo staje się prawdą w pewnych granicach."

"In the province of the mind what one believes to be true, either is true or becomes true within certain limits." (The Center of the Cyclone, 1972)

Pod koniec życia uzależnienie od ketaminy poważnie zaszkodziło jego zdrowiu. Jest to jeden z udokumentowanych przypadków, w których wieloletnia intensywna autoeksperymentacja ma realną cenę.

Douglas Engelbart

Dziedzina informatyka (wynalazca myszy komputerowej, interfejsy człowiek-komputer)
Substancja LSD
Kiedy wczesne lata 60. (Stanford Research Institute, Menlo Park)
Źródło What the Dormouse Said Johna Markoffa (2005); Wikipedia
Douglas Engelbart, 1968, SRI. CC BY-SA 3.0

Engelbart uczestniczył w sesjach LSD organizowanych przez International Foundation for Advanced Study (IFAS) — prywatną placówkę badawczą na drugim piętrze centrum handlowego w Menlo Park, prowadzoną przez Myrona Stolaroffa, wiceprezesa Ampex. IFAS przebadał łącznie ponad 350 uczestników, podając im LSD w dawce 100 µg i prosząc, by przez czas trwania sesji pracowali nad konkretnymi problemami zawodowymi, których nie potrafili rozwiązać od miesięcy.

Engelbart był wówczas w SRI (Stanford Research Institute) i pracował nad systemami wspomagającymi ludzki intelekt. W grudniu 1968 roku zaprezentował publicznie NLS (oNLine System) — demonstrację, którą dziś nazywa się „Matką wszystkich demo": myszy, hipertekstu, edycji tekstu w czasie rzeczywistym i zalążka Internetu w jednym półtoragodzinnym wystąpieniu.

John Markoff w What the Dormouse Said (2005) stawia tezę, że kultura psychodeliczna Zatoki San Francisco i kultura komputerowa Doliny Krzemowej nie były przypadkowym sąsiedztwem. Inżynierowie i programiści z kręgu SRI i okolic widzieli w komputerze narzędzie rozszerzające umysł na tę samą zasadę, na której myśleli o LSD: jako środek augmentacji, a nie automatyzacji.

Engelbart nie zostawił publicznego cytatu o wpływie LSD na swoją pracę; jego obecność w programie IFAS dokumentuje wyłącznie Markoff. Przypadek Engelbarta jest w tym zestawieniu jednym z tych, gdzie świadectwo pochodzi od biografa, nie od samego bohatera.

The Beatles

Dziedzina muzyka
Substancja LSD
Kiedy 1965–1967 (albumy Revolver i Sgt. Pepper)
Źródło wywiady z Hunterem Daviesem do autoryzowanej biografii The Beatles (1968); liczne wywiady prasowe z lat 1966–1967; Many Years from Now — autobiografia McCartneya (1997); Rolling Stone
The Beatles, Ed Sullivan Show, 1964. Fot. Bernard Gotfryd / LOC. Domena publiczna

Lennon i Harrison po raz pierwszy zetknęli się z LSD przypadkowo: w 1965 roku ich dentysta John Riley dosypał im go do kawy bez ostrzeżenia po kolacji. Harrison opisał tamten wieczór jako chwilę totalnej dezorientacji: nie wiedzieli, co się z nimi dzieje, gdy Riley i jego partnerka odmówili wyjaśnień przed wyjazdem. Wkrótce potem obaj zaczęli przyjmować LSD świadomie i regularnie — i doszli do wniosku, że McCartney i Starr muszą to zrobić razem z nimi.

„John i ja zdecydowaliśmy, że Paul i Ringo muszą wziąć kwas, bo nie mogliśmy się już z nimi porozumieć. Nie tylko na jednym poziomie — nie mogliśmy się z nimi porozumieć na żadnym poziomie, bo kwas nas tak bardzo zmienił."

"John and I had decided that Paul and Ringo had to have acid because we couldn't relate to them any more. Not just on the one level — we couldn't relate to them on any level, because acid had changed us so much." (George Harrison, *I Me Mine*, 1980)

Lennon mówił o psychodelikach w kategoriach bliskich religijnym, wiążąc je z otwarciem percepcji. McCartney przez długi czas zaprzeczał używaniu LSD i jako pierwszy z całego zespołu publicznie to potwierdził w 1967 roku pod naciskiem dziennikarzy.

„LSD było tą samowiedzą, która wskazała drogę. Gdy pierwszy raz wziąłem kwas, nagle uderzyły mnie wielkie wizje. Ale trzeba szukać, żeby w ogóle móc znaleźć."

"LSD was the self-knowledge which pointed the way. I was suddenly struck by great visions when I first took acid. But you've got to be looking for it before you can possibly find it." (John Lennon, w rozmowie z Hunterem Daviesem, 1967)

Harrison miał też powiedzieć o momencie, gdy LSD przestało im być potrzebne:

„Otwiera kilka drzwi, ale nie jest odpowiedzią. Nie wystarczy wziąć i po wszystkim — nagle jesteś oświecony. Może minąć i wrócisz do punktu wyjścia, i nie wiesz, jak tam wrócić bez niego."

"It does open a few doors, but it isn't the answer. You don't just take it and that's it — you're enlightened. It can wear off and you can be back at square one, and you don't know how to get back there without it." (George Harrison, wywiad dla David Frost Show, 1967)

Albert Hofmann

Dziedzina chemia (Sandoz, Bazylea) — pierwszy syntetyk LSD i izolator psilocybiny
Substancja LSD, psilocybina
Kiedy pierwsza synteza LSD: 1938; pierwsza nieumyślna ekspozycja: 16 kwietnia 1943; pierwszy zamierzony autoeksperyment (Bicycle Day): 19 kwietnia 1943
Źródło autobiografia LSD — Mein Sorgenkind (1979, ang. LSD: My Problem Child); Bicycle Day Revisited (Mike Jay), streszczenie książki (Blossom Analysis)
Albert Hofmann, Zürich 2006. Fot. Stefan Pangritz, CC BY-SA 2.0 DE

Nie eksperymentował z substancją odkrytą przez kogoś innego, lecz sam ją zsyntetyzował i jako pierwszy człowiek doświadczył jej działania. 19 kwietnia 1943 roku przyjął 250 µg LSD (dawkę, którą uważał za minimalną progową, a która okazała się znaczną nadwyżką) i wrócił do domu rowerem w towarzystwie asystenta laboratoryjnego. Data ta jest dziś obchodzona przez społeczność psychodeliczną jako Bicycle Day.

Hofmann uważał LSD za lek dla duszy o potencjale wspomagającym medytację i doświadczenie mistyczne. Krytycznie odnosił się do rekreacyjnej fali lat 60., stąd tytuł autobiografii: problemowe dziecko. Pod koniec życia (zmarł w 2008 roku w wieku 102 lat) część winy za prohibicyjny backlash przypisywał Timothy'emu Leary'emu.

„Właściwe znaczenie LSD widzę w możliwości materialnego wspierania medytacji nakierowanej na mistyczne doświadczenie głębszej, pełniejszej rzeczywistości."

"I see the true importance of LSD in the possibility of providing material aid to meditation aimed at the mystical experience of a deeper, comprehensive reality." (LSD: My Problem Child, 1979)

Sting

Dziedzina muzyka (The Police, kariera solowa)
Substancja LSD, peyotl, ayahuasca
Kiedy od lat 70.; doświadczenia opisywane głównie w wywiadach z lat 2010–2020
Źródło wywiady m.in. dla Daily Beast i Rolling Stone; dokument Have a Good Trip (Netflix, 2020); zestawienie (Psychedelic Passage)
Sting. Fot. Yancho Sabev, CC BY-SA 3.0

Sting wielokrotnie i bez owijania w bawełnę opisywał własne doświadczenia z psychodelikami. Najczęściej cytowana jest jego anegdota o peyotlu na farmie znajomego: pod wpływem substancji został wezwany do pomocy przy porodzie cielaka. W rozmowie do dokumentu Have a Good Trip (Netflix, 2020) opisuje ten moment bez ironii:

„Dla mnie znaczenie wszechświata pękło i otworzyło się."

"For me, the meaning of the universe cracked open." (Sting, dokument *Have a Good Trip*, 2020)

Mówił też, że nie wszystkie podróże były łatwe, ale uważa je za wartościowe doświadczenia pomagające utrzymać ego w ryzach. Jego przypadek różni się od Beatlesów: nie pochodzi z epoki kontrkultury i nie jest częścią narracji o LSD jako paliwie rewolucji muzycznej. To raczej dojrzała relacja zawodowego muzyka, który traktuje psychodeliki jako narzędzie pracy nad sobą.

Susan Sarandon

Dziedzina film, aktywizm
Substancja LSD, psilocybina, ayahuasca
Kiedy od lat 60. (LSD od Timothy'ego Leary'ego) do dziś
Źródło wywiad dla Daily Beast (2013); hołd dla Leary'ego na Burning Man (2015); zestawienie (Psychedelic Passage)
Susan Sarandon, Wenecja 2024. Fot. Arielaortizb / WikiPortraits, CC BY-SA 4.0

Sarandon należy do najbardziej otwartych aktorek mówiących o psychodelikach. W wywiadzie dla Daily Beast przyznała, że LSD dostawała wprost od Timothy'ego Leary'ego, który był jej znajomym. Podkreśla, że woli naturalne substancje od chemii: ayahuascę i grzyby ceni szczególnie w plenerze, nie w mieście. Mówi, że pomogły jej uporać się z lękiem i rozwijać kreatywność.

„Nie jestem nowicjuszką, jeśli chodzi o grzyby. Timothy Leary był moim przyjacielem, więc ten kwas był dobrej jakości i czysty. Ale nie szukam chemii i nie lubię czuć się naćpana. Brałam ayahuascę i grzyby. Ale lubię te substancje na świeżym powietrzu. Nie jestem miejskim trippersem."

"I'm not new to the idea of mushrooms… Timothy Leary was a friend of mine, so that acid was nice and pure, but I'm not really looking for chemicals, and I don't like to feel speedy. But I've done Ayahuasca and I've done mushrooms and things like that. But I like those drugs in the outdoors — I'm not a city-tripper." (Daily Beast, 2013)

Prince Harry

Dziedzina rodzina królewska, działalność publiczna
Substancja ayahuasca, psilocybina
Kiedy po 2016 roku, w kontekście terapeutycznym
Źródło memuar Spare (styczeń 2023); wywiad dla 60 Minutes z Andersonem Cooperem (styczeń 2023); rozmowa z dr. Gaborem Maté (livestream, marzec 2023); omówienie (Yahoo Lifestyle)
Prince Harry, Duke of Sussex, 2020. CC BY 2.0

Książę Harry to jeden z najgłośniejszych współczesnych przypadków: członek rodziny królewskiej, który publicznie mówi o psychodelikach jako narzędziu pracy z traumą. W Spare i w wywiadzie dla 60 Minutes opowiadał, że ayahuasca i psilocybina pomogły mu uporać się z żałobą po matce, księżnej Dianie, która zginęła gdy miał 12 lat. Konsekwentnie zaznacza, że nie zaleca tych substancji do użytku rekreacyjnego i mówi wyłącznie o kontekście terapeutycznym oraz pracy z odpowiednimi osobami.

„Oczyściły szybę, zasłonę nieszczęścia po stracie. Zniosły przekonanie, które miałem w głowie, że muszę płakać, żeby udowodnić matce, że za nią tęsknię. A naprawdę chciała tylko, żebym był szczęśliwy."

"They cleared the windscreen, the windshield, the misery of loss. They cleared away this idea that I had in my head that I needed to cry to prove to my mother that I missed her. When in fact, all she wanted was for me to be happy." (60 Minutes / Anderson Cooper, styczeń 2023)

Jego przypadek jest istotny z dwóch powodów: pokazuje przesunięcie debaty publicznej w stronę terapeutycznego użycia psychodelików oraz pochodzi od osoby, której pozycja społeczna nie pozostawia wątpliwości co do ryzyka reputacyjnego takiej wypowiedzi.

Legendy i relacje niepotwierdzone

Francis Crick (1916–2004), współodkrywca struktury DNA, bywa wymieniany jako ktoś, kto miał „zobaczyć" podwójną helisę pod wpływem LSD. To relacja pośmiertna i z drugiej ręki: pochodzi z wypowiedzi znajomego (Dicka Kempa) przekazanej brytyjskiej prasie w 2004 roku, już po śmierci Cricka, i nie ma potwierdzenia w jego własnych słowach za życia. Należy ją traktować jako anegdotę o niskiej wiarygodności i przykład tego, jak powstają psychodeliczne legendy.