Alexander „Sasha

Alexander Theodore „Sasha” Shulgin (1925–2014) był amerykańskim biochemikiem, który przez większą część życia syntetyzował związki psychoaktywne we własnym laboratorium i sprawdzał ich działanie na sobie. Rozpropagował MDMA jako narzędzie psychoterapii, opracował i opisał kilkaset fenyloetyloamin i tryptamin, a wraz z żoną Ann zebrał tę pracę w dwóch książkach: PiHKAL i TiHKAL. Za rozpowszechnienie „ecstasy” bywa nazywany jej „ojcem chrzestnym”. Ta sama działalność uczyniła z niego postać kontrowersyjną: dla części środowiska naukowego ciekawostkę lub zagrożenie, dla organów ścigania zaś autora przepisów na nielegalne substancje.

Życiorys

Rok Wiek Wydarzenie
1925 0 Urodziny w Berkeley, Kalifornia (17 czerwca)
1941 16 Stypendium na Harvardzie — studia chemii organicznej
1943 18 Wstąpienie do Marynarki Wojennej USA
1944 19 Epizod z sokiem pomarańczowym przed operacją — pierwsza lekcja o sile sugestii
1955 30 Doktorat z biochemii, UC Berkeley
ok. 1958 ok. 33 Staż podoktorski z psychiatrii i farmakologii, UCSF
ok. 1960 ok. 35 Pierwsze doświadczenie z meszkaliną — punkt zwrotny kariery
ok. 1960 ok. 35 Praca w Dow Chemical; opracowanie Zectrana (mexakarbatu) — pierwszego biodegradowalnego pestycydu
1966 41 Odejście z Dow Chemical; własne laboratorium na posesji w Lafayette — „the Farm"
1976 51 Opracowanie nowej syntezy MDMA i pierwsze własne doświadczenia z substancją
1977 52 Przekazanie MDMA Leo Zeffowi
1978 53 Poznanie Ann Gotlieb
1981 56 Ślub z Ann Gotlieb
1986 61 Publikacja skali Shulgina (z Ann Shulgin i Peytonem Jacobem III)
1988 63 Controlled Substances — podręcznik dla organów ścigania
1991 66 *PiHKAL: A Chemical Love Story* (z Ann Shulgin)
1994 69 Nalot DEA; zwrot licencji; grzywna 25 000 dolarów
1997 72 *TiHKAL: The Continuation* (z Ann Shulgin)
2002 77 The Simple Plant Isoquinolines (z Wendy Perry)
2008 83 Operacja wymiany zastawki aortalnej
2010 85 Udar; następnie pierwsze objawy demencji
2011 86 The Shulgin Index, vol. 1 (z Tanią Manning i Paulem Daleyem)
2014 88 Śmierć na raka wątroby w Lafayette (2 czerwca)
2021 The Nature of Drugs — wydanie pośmiertne wykładów

Droga do chemii

Shulgin urodził się 17 czerwca 1925 roku w Berkeley w Kalifornii, w rodzinie nauczycieli szkół publicznych. Ojciec pochodził z Rosji. Jako stypendysta rozpoczął studia chemii organicznej na Harvardzie w wieku 16 lat, ale przerwał je po niecałych dwóch latach, by wstąpić do Marynarki Wojennej USA podczas II wojny światowej.

Z tego okresu pochodzi epizod, który sam uznawał za zalążek późniejszych zainteresowań. W 1944 roku, przed operacją zakażonego kciuka, pielęgniarka podała mu sok pomarańczowy. Widząc na dnie szklanki nierozpuszczone kryształy, Shulgin wziął je za środek uspokajający i stracił przytomność, zanim podano mu jakikolwiek lek. Kryształy okazały się cukrem. To doświadczenie, pokazujące że samo oczekiwanie może wywołać tak silny efekt, Shulgin opisywał później jako pierwszą lekcję o sile sugestii.

Po wojsku wrócił do Kalifornii i uzyskał doktorat z biochemii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley (1955). Pod koniec lat 50. odbył staż podoktorski z psychiatrii i farmakologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco.

Dow Chemical i pierwsza meskalina

Po krótkim epizodzie w Bio-Rad Laboratories Shulgin podjął pracę w koncernie Dow Chemical. Jego najważniejszym osiągnięciem był tam Zectran (mexakarbat), uznawany za pierwszy biodegradowalny pestycyd i bardzo dochodowy produkt. W zamian za ten patent Dow dał mu dużą swobodę badawczą: Shulgin tworzył i patentował związki na zlecenie firmy, a wyniki o innych substancjach publikował w czasopismach takich jak Nature i Journal of Organic Chemistry.

W tym samym czasie, na przełomie lat 50. i 60., po raz pierwszy przyjął meskalinę. To doświadczenie ukierunkowało resztę jego pracy. Wniosek, jaki z niego wyciągnął, powtarzał później przez całe życie: cała zawartość przeżycia tkwiła w nim samym, a substancja jedynie otwierała do niej dostęp.

Zrozumiałem, że cały nasz wszechświat zawiera się w umyśle i duchu. Możemy nie szukać do niego dostępu, możemy nawet zaprzeczać jego istnieniu, ale on naprawdę jest w nas, a istnieją substancje, które potrafią katalizować jego dostępność.

Z czasem Dow poprosił, by nie firmował już swoich publikacji nazwą koncernu. W 1966 roku Shulgin odszedł, żeby zająć się własnymi zainteresowaniami.

„The Farm” i niezależne badania

Shulgin urządził domowe laboratorium w przybudówce na swojej posesji w Lafayette w Kalifornii, którą nazywał „the Farm”, i został niezależnym konsultantem. Uczył też na lokalnych uczelniach i w szpitalu San Francisco General Hospital.

Kluczowe dla jego dalszej pracy było uzyskanie od DEA licencji analitycznej klasy Schedule I, która pozwalała mu legalnie syntetyzować i posiadać substancje skądinąd zakazane. Prowadził dla agentów DEA seminaria z farmakologii, dostarczał próbki związków i bywał biegłym sądowym. W 1988 roku napisał Controlled Substances, przez pewien czas standardowy podręcznik prawa o substancjach kontrolowanych dla organów ścigania. Współpraca z agencją ścigającą te same substancje, które badał, była jednym z paradoksów jego biografii.

Okładka książki PiHKAL

MDMA i Leo Zeff

W 1976 roku student z grupy chemii medycznej, którą Shulgin doradzał na San Francisco State University, zwrócił jego uwagę na MDMA. Związek zsyntetyzowała firma Merck już w 1912 roku i opatentowała w 1914 roku jako produkt pośredni, ale nigdy nie zbadała go pod kątem własnego działania. Shulgin opracował nową metodę syntezy, przeprowadził własne próby i w 1977 roku przekazał substancję psychologowi Leo Zeffowi z Oakland.

Zeff zaczął stosować MDMA w małych dawkach jako pomoc w psychoterapii i wprowadził je do praktyki setek psychologów oraz terapeutów w całym kraju. Jedną z tych osób była Ann Gotlieb, którą Shulgin poznał w 1978 roku i poślubił w 1981. Sam opisywał MDMA zwięźle, nazywając je swoim „niskokalorycznym Martini”. Wpływ tej substancji na bliskość i seksualność Shulginowie rozwinęli później w wywiadzie dla biuletynu MAPS.

Skala Shulgina

Testując kolejne związki, Shulgin wraz z niewielkim gronem zaufanych współpracowników potrzebował spójnego sposobu opisywania ich działania. Tak powstała skala Shulgina, opublikowana z Ann Shulgin i Peytonem Jacobem III w pracy Shulgin, Shulgin i Jacob (1986), a później spopularyzowana w glosariuszu PiHKAL.

Skala porządkuje intensywność doznania w sześciu stopniach: od „minus” (brak efektów) i „plus/minus” (próg działania), przez „plus jeden” (substancja na pewno aktywna), „plus dwa” i „plus trzy” (działania nie da się już ignorować). Osobno stoi „plus cztery”: nie kolejny stopień natężenia, lecz stan jakościowo inny, który Shulginowie opisywali słowami z rejestru religijnego.

Rzadki i cenny stan transcendentalny, nazywany „przeżyciem szczytowym”, „doświadczeniem religijnym”, „boską transformacją”, „stanem Samadhi”. Nie jest powiązany z +1, +2 i +3 mierzącymi intensywność działania substancji. To stan błogości, participation mystique, połączenia z wewnętrznym i zewnętrznym wszechświatem.

Pełna „ocena Shulgina” miała trzy elementy: jednoznaczną identyfikację związku (nazwą chemiczną, nie potoczną), znaną dawkę i narracyjny opis przebiegu z ocenami w kolejnych momentach.

PiHKAL i TiHKAL

Okładka książki TiHKAL

W 1991 i 1997 roku Shulginowie wydali dwie książki zbudowane na tym samym schemacie. *PiHKAL* (od Phenethylamines I Have Known and Loved) i *TiHKAL* (od Tryptamines I Have Known and Loved) dzielą się na dwie części. Pierwsza to narracja oparta na osobistych przeżyciach obojga autorów (PiHKAL nosi podtytuł „A Chemical Love Story”). Druga to katalog związków: dla każdego procedura syntezy, zakres dawek i opisy działania w konwencji skali Shulgina. PiHKAL opisuje między innymi rodzinę 2C (w tym 2C-B) i związki z grupy DOx; TiHKAL poświęcony jest tryptaminom.

Swoim ulubionym własnym związkiem Shulgin nazywał 2C-B.

To, moim zdaniem, jeden z najbardziej subtelnych, erotycznych, zmysłowych i skłaniających do introspekcji związków, jakie kiedykolwiek wymyśliłem. Dla większości ludzi jest krótkim i komfortowym psychodelikiem, bez toksycznych skutków ubocznych ani kaca następnego dnia.

Nalot DEA i kontrowersje

Dwa lata po publikacji *PiHKAL*, w 1994 roku, DEA przeprowadziła nalot na laboratorium Shulgina. Agencja zażądała zwrotu licencji za naruszenie jej warunków, a Shulgina ukarano grzywną 25 000 dolarów za posiadanie anonimowych próbek przysłanych mu do analizy. W ciągu piętnastu lat poprzedzających wydanie książki dwie wcześniejsze kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Rzecznik DEA tłumaczył zmianę nastawienia wprost.

Naszym zdaniem te książki są w zasadzie książkami kucharskimi, jak produkować nielegalne narkotyki.

Druga kontrowersja dotyczyła skutków publikowania syntez. Na początku lat 2000 doszło do serii śmiertelnych przedawkowań młodych mężczyzn po przyjęciu substancji, której sposób otrzymywania Shulgin opisał w jednej ze swoich książek. Wyrażał z tego powodu smutek, argumentował jednak, że każda substancja, włącznie z aspiryną, niesie ryzyko przy niewłaściwym użyciu.

Książki

Rok Tytuł Uwagi
1988 Controlled Substances Podręcznik prawa o substancjach kontrolowanych dla organów ścigania
1991 *PiHKAL: A Chemical Love Story* Z Ann Shulgin; feniloetyloaminy
1997 *TiHKAL: The Continuation* Z Ann Shulgin; tryptaminy
2002 The Simple Plant Isoquinolines Z Wendy Perry; izochinoliny roślinne
2011 The Shulgin Index, vol. 1 Z Tanią Manning i Paulem Daleyem; psychodeliczne feniloetyloaminy
2021 The Nature of Drugs Wydane pośmiertnie; wykłady

Późne lata i śmierć

W ostatnich latach zdrowie Shulgina słabło: w 2008 roku przeszedł operację wymiany zastawki aortalnej, w 2010 roku udar, po którym w dużej części doszedł do siebie, a wkrótce potem zaczęły się objawy demencji z ciężkimi zaburzeniami pamięci krótkotrwałej. Zmarł 2 czerwca 2014 roku w swoim domu, na raka wątroby, w wieku 88 lat.

Przypisuje mu się ponad cztery tysiące doświadczeń psychodelicznych. Za ulubiony psychodelik uchodziło u niego LSD, a z własnych związków 2C-B. Zapytany o ulubioną substancję psychoaktywną w ogóle, odpowiedział, że to „chyba niezłe, umiarkowanie drogie Zinfandel”. Nie lubił marihuany ani ketaminy, bo nie znosił poczucia dezorientacji i cenił substancje, które czegoś uczą.